Ekoszyk gwiazd

Paulina Przybysz

Dodano: 16 Sep, 2015 / link do strony nadrzędnej Wywiady

Paulina Przybysz

Jesteś eko na co dzień?

Próbuję być eko na co dzień, dlatego staram się kupować jak najmniej złożone produkty typu kasza, ryż, warzywa, owoce i bakalie. Kupuję na bazarze i staram się w jak najmniej przetworzony sposób żywić siebie i swoje dzieciaki. Nie wspierając popytu na mięso, nabiał i jaja staram się dawać przykład, że można być zdrowym jako wegański osobnik. Przemysł mięsny jest ogromnie niszczący dla Ziemi. Zwierzęta gospodarskie jedzą kilka razy więcej zboża, niż dają produktów żywnościowych. Zużywają wodę i energię. Do produkcji mięsa przeznacza się więcej wody, niż do produkcji pszenicy. Odpady ogromnych farm zwiększają poziom toksycznych zanieczyszczeń w wodzie i glebie. Widziałam kiedyś zdjęcia akwenów powstałych z krwi i odpadów pochodzących z takich farm. Nie wyglądało to ekologicznie. Moim działaniem eko jest więc szerzenie myśli wegańskiej i wegetariańskiej.

Na co dzień segregujemy również w domu odpady. Moje miasto zabiera osobne worki i mam głęboką nadzieję, że nie miesza ich po drodze. Staram się też nie wyrzucać jedzenia, myśleć odnawialnie o tym co zostało, chociaż bywa to trudne, kiedy się wyjeżdża i traci kontrolę nad swoją lodówką.

Staram się kupować kosmetyki nie testowane na zwierzętach w opakowaniach ulegających szybkiej degradacji, chociaż przyznaję się bez bicia, że mam jeszcze problemy z chemią gospodarczą.

 

Warto być eko?

Warto. Zawsze wielkie zmiany na świecie zaczynały się od działań jednostek, zamieniały się w działania grupowe, zarażały masy i przynosiły zauważalne poprawy. Moja ulubiona artystka Erykah Badu śpiewała zawsze „peace after revolution”. Myślę, że czekają nas lata milionów akcji, takich małych i pojedynczych i mam nadzieję, że zmienimy grupowo nawyki.

Ostatnio zaangażowałam się w temat adopcji pszczół, budowania dla nich miejskich hoteli. Wraz z organizacją pozarządową (Greenpeace) i dzięki wsparciu artystów udało się zebrać fundusze na 100 takich konstrukcji. Takich akcji jest wiele i każda ma głęboki sens.

 

Zawsze żyłaś w zgodzie z naturą?

Nie jestem gotowa powiedzieć, że żyję całkowicie zgodnie z naturą. Dużo jeżdżę, kupuję benzynę i na wiele kwestii nie mam jeszcze eko pomysłu, ale czuję że najwięcej przyjemności sprawiają mi najprostsze i najbardziej pierwotne działania. Wciąż walczę ze swoją własną ignorancją pochodzącą z lenistwa czy wygodnictwa, ale wiem, że nawet małe sukcesy przynoszą dużo radości i rozwoju osobistego, dlatego zamierzam wciąż się motywować do eko rozwoju. Wiem, że orzechy piorące piorą jak należy, ale w pośpiechu kupuję proszek, bo jest w sklepie pod domem. Mam nadzieję, że spytana o to za rok nie będę pamiętała jak wyglądał proszek.