Żywność

Tajemnicze E, czyli dodatki do żywności

Dodano: 12 Nov, 2012 / link do strony nadrzędnej Jak czytać etykiety?

Tajemnicze E, czyli dodatki do żywności

Często nie zdajemy sobie sprawy, co tak naprawdę kryje się pod tajemniczą literą, którą spotykamy na etykietach produktów spożywczych. Jaki wpływ na nasze zdrowie mogą mieć takie substancje?

 

Co kryje się pod symbolami „E”?

Litera E wraz z trzy- lub czterocyfrowym numerem oznacza kod substancji dodawanej do żywności. Barwniki, konserwanty, zagęstniki i konserwanty poprawiają smak, zapach i wygląd żywności, spulchniają i zagęszczają. Obecnie używa się około 14 tysięcy takich składników, a każdy z nas spożywa ich przeciętnie 2 kg rocznie.

 

Symbol „E” kojarzy się części z nas ze złowrogą chemią, która może uczulać i zatruwać organizm. Jednak dodatki E wcale nie muszą oznaczać dla nas czegoś groźnego. Pod „szyfrowanymi” oznaczeniami mogą kryć się substancje całkowicie neutralne, a nawet takie, które pozytywnie wpływają na nasze zdrowie. Na przykład E300 to kwas askorbinowy znany jako witamina C. Do żywności dodaje się też składniki mineralne tj. magnez, wapń, cynk, potas i witaminy.

 

Ogólną zasadę podziału składników „E” możemy rozpatrzeć na trzy sposoby: jako dodatki naturalne, syntetyczne oraz syntetyczne identyczne z naturalnymi – czyli takie, których skład jest taki sam jak w naturze, ale uzyskiwany sztucznymi metodami. Ważniejsza jednak od metody produkcji jest czystość produktu końcowego; często tradycyjne metody (np. fermentacja) dają produkt bardziej zanieczyszczony (gorszej jakości) niż synteza chemiczna.

 

Kto wytycza normy?

Użycie substancje kryjących się pod literą „E” reguluje odpowiednia dyrektywa Unii Europejskiej. Istnieje specjalna tzw. Lista E prowadzona przez Komitet Naukowy Technologii Żywności Unii Europejskiej, na którą wpisywane są dodatki do żywności, jeżeli są barwnikiem, konserwantem, antybiotykiem, przeciwutleniaczem, albo środkiem spulchniającym i zagęszczającym, wzmacniaczem smaku lub zapachu.

 

Dopuszczenie danej substancji jako dodatku do żywności oznacza, że przy właściwym stosowaniu i zgodnie z obecnym stanem wiedzy nie stwierdzono jej szkodliwości. W Polsce Minister Zdrowia  określa maksymalną dopuszczalną dawkę substancji E (w miligramach) na kilogram wyrobu. Warto jednak zauważyć, że niektóre substancje dopuszczone do użycia w naszym kraju są zabronione w innych państwach unijnych, albo odwrotnie. Wynika to z faktu, że składniki dodatkowe poddawane są ciągłym badaniom, które mają na celu stwierdzenie ich właściwości oraz konsekwencje stosowania.

 

Z pewnością, dla naszego zdrowia najlepsze jest spożywanie produktów wiadomego pochodzenia, bez dodatkowych składników i konserwantów. W certyfikowanej żywności ekologicznej nie znajdziemy sztucznych barwników, syntetycznych środków zapachowych, smakowych, ani konserwujących. Jednak na forum naukowym pojawiają się również tezy, że niektóre substancje chemiczne konserwują produkty spożywcze lepiej i na dłużej od tradycyjnych metod, skuteczniej hamując działanie drobnoustrojów. Zakonserwowane produkty, ze względu na przedłużony okres trwałości, podnoszą tym samym bezpieczeństwo ich spożywania. Chociaż wszystkie konserwanty dopuszczane do użytku poddawane są szczegółowym badaniom, warto ostrożnie podchodzić do kwestii ich bezpieczeństwa.

 

Dopuszczalna ilość „E”

Większość substancji dodatkowych nie została szczegółowo przebadana pod względem oddziaływania na nasze zdrowie w dłuższej perspektywie. Przykładem może być stosowane w początkach XIX w. dodatku ołowiu do wina, w celu podniesienia jego słodkości i wzmocnienia barwy. Dzisiaj wiadomo, że ołów jest jedną z najgroźniejszych substancji toksycznych, niezwykle szkodliwą dla zdrowia człowieka. Nie można określić także interakcji zachodzących pomiędzy składnikami E. Poszczególne substancje nie są zazwyczaj szkodliwe dla naszego zdrowia od samego początku – istnieje ryzyko, że to, co pozostaje bezpieczne użyte jednorazowo, może stać się niebezpieczne dla zdrowia przy spożywaniu długotrwałym lub przy kumulacji substancji z dodatkowych źródeł.

 

Z czego lepiej zrezygnować

Część substancji E jest neutralna dla zdrowia. Są jednak i takie, których zaleca się unikać, mimo, że badania nie dowodzą wprost ich negatywnego wpływu. Złowrogie właściwości mogą pojawić się np. z chwilą obróbki danego surowca: podczas grillowania lub pieczenia produktu zawierającego Azotan (V) sodu (na etykietach symbol E251) – dochodzi do powstania rakotwórczych związków przenikających do naszego organizmu.

 

Wśród kontrowersyjnych dodatków do żywności znajdują się:

  • acesulfam K – E 950
  • aspartam – E 951
  • azotyny (potasu E 249 i sodu E 250) i azotany (sodu E 251 i potasu E 252)
  • BHA i BHT – (E 320, E 321)
  • bromek potasu
  • glutaminian sodu – E 621
  • siarczyny – E 220
  • ·         sztuczne barwniki – E 100 – 199
  • tartrazyna – E 102
  • substancje konserwujące – grupa E 200 – 299

 

Najczęściej spotykane wśród nich są konserwanty: E 200, E 211, E-230-237 oraz E-249-250 – azotyn sodu i azotyn potasu.

 

Warto jednak wiedzieć, że niektóre konserwanty z grupy 200 – 299 są bezpieczne.

 

Skład przede wszystkim

Każdy producent żywności w Unii Europejskiej ma obowiązek poinformować konsumenta o zawartości produktu, podając na etykiecie listę zawartych w nim substancji dodatkowych. Dzięki temu decyzję o tym, co i w jakiej ilości wybierzemy możemy podjąć sami.

Tagi: